Freelancer wychodzi taniej i szybciej się z nim dogadasz, bo rozmawiasz z osobą, która wykonuje pracę. Agencja kosztuje więcej, w zamian daje zespół, zastępowalność przy chorobie i umowny czas reakcji na awarię. Przy stronie firmowej do kilkunastu podstron jedna osoba albo mała pracownia zwykle wystarczy. Agencja ma sens wtedy, gdy projekt trwa miesiącami, wymaga kilku zespołów pracujących równolegle albo obsługi zgłoszeń przez całą dobę. Pytanie, które rozstrzyga najwięcej: kto odbierze telefon, gdy strona przestanie działać w piątek wieczorem, i co wtedy mówi umowa.
Aktualizacja: 28 lipca 2026. Jesteśmy stroną zainteresowaną, więc sprawdźcie nas według tych samych kryteriów.
| Kryterium | Freelancer | Agencja |
|---|---|---|
| Cena | Niższa, bo w stawce nie siedzi biuro ani warstwa zarządzania | Wyższa, bo koszty stałe i marża wchodzą w każdą wycenę |
| Dostępność | Jedna osoba i jej kalendarz; przy kilku projektach naraz odpowiedź czeka | Kilka osób i sekretariat, łatwiej złapać kogoś w godzinach pracy |
| Ryzyko zniknięcia wykonawcy | Realne: choroba, etat, wypalenie zatrzymują projekt | Mniejsze, bo projekt przechodzi na kolejną osobę w firmie |
| Kompetencje (grafika, teksty, RODO) | Zależy od osoby; część zadań i tak trafia do podwykonawców | Zwykle pod jednym dachem, ale rozliczane w wyższej stawce |
| Tempo | Decyzje zapadają w rozmowie, bez przekazywania między działami | Więcej rąk do pracy, za to więcej spotkań i etapów zatwierdzania |
| Awaria w piątek wieczorem | Zwykle kwestia dobrej woli, chyba że umowa mówi inaczej | Bywa umowny czas reakcji, przy większych kontraktach dyżur |
| Utrzymanie po wdrożeniu | Trzeba dopytać wprost, czy istnieje i ile kosztuje | Zwykle gotowy plan opieki w abonamencie |
Nasze stawki na każdą pozycję z tej rozmowy znajdziesz w cenniku, a zakres prac przy stronach w filarze Strony i sklepy WWW.
Po stronie freelancera. synapsite to jednoosobowa działalność nierejestrowana z Lublina, pracująca zdalnie. Nie mamy biura, sekretariatu ani zespołu, który przejmie projekt, gdy jedna osoba zachoruje. Piszemy o sobie „my”, bo tak brzmi marka, ale nie zamierzamy udawać firmy z trzydziestoma pracownikami.
Z tej formy wynikają trzy rzeczy, które są dla Was korzystne. Pierwsza: w cenie z naszego cennika nie ma czynszu za biuro, prowizji handlowca ani warstwy kierowniczej, dlatego strona wizytówka startuje od 2 990 zł. Druga: przez cały projekt odpowiada jedna osoba, więc nikt nie przekazuje Waszej sprawy między działami i nikt nie tłumaczy, że grafik czeka na wytyczne od stratega. Trzecia: osoba, z którą ustalacie zakres, jest tą samą osobą, która pisze kod, więc ustalenia nie gubią się po drodze.
Ta forma ma też cenę, którą płacicie Wy. Jedna osoba to jeden kalendarz i jedno gardło do zatkania. Gdy zachorujemy w środku projektu, termin się przesuwa, a zastępstwa nie ma. Dlatego pracujemy krótkimi etapami z odbiorami i oddajemy dostęp do kodu oraz hostingu od pierwszego dnia. Jeśli współpraca się urwie, zostajecie z działającym kawałkiem strony i możecie ją dokończyć u kogokolwiek.
Gdy potrzebujecie gwarancji reakcji przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Nasz monitoring dostępności chodzi non stop, ale nocnego dyżuru człowieka nie prowadzimy i nie podpiszemy umowy, w której go obiecujemy. Sklep robiący obrót w niedzielę o drugiej w nocy potrzebuje wykonawcy z zapisanym czasem naprawy.
Gdy projekt ma trwać wiele miesięcy i wymaga kilku zespołów pracujących równolegle: osobno aplikacja mobilna, osobno integracje z systemami korporacyjnymi, osobno kampanie reklamowe. Taka praca potrzebuje osób pilnujących terminów między zespołami. Jedna osoba stanie się wtedy najwęższym gardłem projektu.
Gdy Wasza procedura zakupowa wymaga kontrahenta wpisanego do rejestru przedsiębiorców z numerem NIP, polisy ubezpieczenia zawodowego albo referencji o określonej wartości. Działalność nierejestrowana tego nie spełni i nie jest to kwestia negocjacji. Warto to sprawdzić na początku, zanim obie strony stracą czas na rozmowy o zakresie.
Gdy oczekujecie stałej obecności na miejscu: cotygodniowych spotkań w Waszej siedzibie, warsztatów z działami, obecności na produkcji. Pracujemy zdalnie i tak wyceniamy projekty. Wyjazdy okazjonalnie mają sens, ale nie zbudujemy na nich trybu pracy.
Kto konkretnie będzie pisał tę stronę. W agencjach sprzedaje jedna osoba, a pracę wykonuje ktoś, kogo poznajecie po podpisaniu umowy. Poproście o imię i o możliwość zamiany kilku zdań przed startem.
Czy dostaniecie kod, domenę i dostęp do hostingu na swoje konta. Brak takiego zapisu oznacza, że każda przyszła zmiana wraca do tego samego wykonawcy, a stawkę negocjujecie z gorszej pozycji. To pytanie ma sens przy freelancerze i przy agencji w tym samym stopniu.
Co dzieje się po wdrożeniu i ile to kosztuje miesięcznie. Strona bez kopii zapasowych i aktualizacji jest bombą z opóźnionym zapłonem. U nas opieka zaczyna się od 199 zł miesięcznie i chcemy, żebyście porównali tę kwotę z ofertami innych, pozycja po pozycji.
I pytanie, które zwykle najwięcej pokazuje: co wykonawca odradza w Waszym projekcie. Ktoś, kto na wszystko odpowiada „da się zrobić”, albo nie zrozumiał zakresu, albo policzy każdą poprawkę osobno.
Napiszcie, co ma powstać, na kiedy i jakie macie wymagania formalne. Odpowiemy widełkami i planem etapów. Jeśli z opisu wyjdzie, że potrzebujecie firmy z dyżurem i zespołem, powiemy to w pierwszym mailu.